Zawsze zastanawiałem się co kieruje ludźmi, którzy kombinują, okłamują i są interesowni. Czasem łapałem się na podobnym podejściu. Wygrywałem bitwy stawiając na swoim, by potem dostrzec, że zostawiam za sobą spaloną ziemię. Później nie pamiętałem zwycięstw, lecz gorzki żal i wstyd za swoje czyny.
Od kilku lat, najczęściej po jakiś niepowodzeniach, robię sobie dni “wyciszenia i zadumania”. Staję się obserwatorem samego siebie. Nie oceniam się, lecz badam swoje poczyniania. To doprowadziło mnie do spójności osobistej. Okazało się, że zachowywanie się wg. określonych i niezmiennych zasad moralnych ułatwia życie.
Doszedłem do tego, że spójność osobista to życie zgodnie z wyznaczonymi zasadami. Słynne “Live by the rules, die by the rules” wypowiedziane w filmie “The Skulls” doskonale obrazuje ten fakt.
Najważniejszą cechą posiadania dobrze wypracowanej spójności osobistej jest automatyczne i zgodne z własnymi zasadami koegzystowanie w społeczeństwie. Bardzo często automatycznie wiemy jak należy zachować się w nowej sytuacji. Odpowiedź jest wręcz oczywista i sama się nasuwa. Nie musimy kombinować, ponieważ przyjęte zasady zrobiły to za nas. Wypracowana spójność osobista niesie ze sobą wiele dodatkowych korzyści dla na samych, m.in.:
- Jesteśmy wierni naszym ideałom dzięki czemu mamy silny kręgosłup moralny;
- Mamy dużą siłę woli, ponieważ jesteśmy pewni podejmowanych decyzji;
- Spójność wzmacnia w nas poczucie własnej wartości i szacunek do siebie, ponieważ bardziej ufamy swoim myślom;
- Nasza spójność działa najczęściej pozytywnie na osoby w naszym otoczeniu. Zaczynają one czuć się pewniej.
Muszę tutaj poruszyć także negatywny efekt wypracowania spójności osobistej. Większość wielkich dyktatorów… także miała silnie wypracowaną spójność osobistą. Wyznawcy marksizmu lub systemów totalitarnych są doskonałym tego przykładem — spójność dawała im siłę wewnętrzną to osiągania swoich celów. Podobnie działają organizacje przestępcze posiadające swoje kodeksy honorowe.
Jak widać spójność osobista może być silnym pierwiastkiem każdego z nas. Wszystko zależy od tego jak wiele zasad przyjętych społecznie będzie ona zawierać.
Dziś wiem, że największym zwycięstwem nie jest postawić na swoim. Największym zwycięstwem jest móc spojrzeć na siebie bez wstydu.